Bizuniu
Narzędzie dla klubów przedsiębiorców

Polecenia krążą w klubie, nie w notatniku.

Bizuniu to proste miejsce, w którym członkowie jednego klubu biznesowego zapisują, czego akurat szukają — i widzą, komu mogą pomóc. Zamknięte grono, konkretne zapytania, policzalne polecenia.

Kilka słów szczerze. Buduję własny klub przedsiębiorców i buduję to narzędzie razem z nim. Ta strona ma wyjaśnić, jak to działa — nie namówić Cię na nic. Jeśli prowadzisz spotkania na grupowym czacie i papierowych notatkach, prawdopodobnie rozpoznasz problem, który tu rozwiązuję.
Czym to jest

Jedna lista potrzeb, widoczna tylko dla swoich

W każdym klubie dzieje się to samo: ktoś na spotkaniu mówi, czego szuka, trzy osoby kiwają głową, a tydzień później nikt już nie pamięta. Bizuniu jest po to, żeby to zdanie gdzieś wylądowało i żeby dało się do niego wrócić.

Zapytanie zamiast ogłoszenia

Piszesz jednym zdaniem, czego szukasz — wykonawcy, klienta, kontaktu w branży. Trafia to wyłącznie do członków Twojego klubu, a nie do otwartego internetu.

Odpowiedź zamiast ciszy

Reszta klubu przegląda zapytania spokojnie, między spotkaniami. Kto ma kontakt — odzywa się. Kto nie ma — przewija dalej i nikt nikogo nie zasypuje wiadomościami.

Ślad zamiast wrażenia

Każde polecenie ma datę, autora i status. Po kwartale widać, ile realnie przeszło przez klub — zamiast ogólnego poczucia, że „chyba coś z tego było”.

Kilka klubów, jedna lista

Jeśli należysz do więcej niż jednego klubu, nie przełączasz się między nimi. Zapytania ze wszystkich Twoich klubów trafiają do jednej listy — przeglądasz ją raz, w jednym miejscu.

Nic nie ginie dlatego, że akurat patrzyłeś nie na ten klub, co trzeba.

Jak działa

Cztery kroki, potem od nowa

Od potrzeby do rozmowy — a na spotkaniu możesz też wymienić kontakt i zaprosić kogoś do klubu kodem QR.

Dołączasz do klubu

Skanujesz kod QR klubu lub wpisujesz kod dołączenia. Logujesz się kontem Google, a właściciel klubu zatwierdza Twoją prośbę.

Dodajesz zapytanie

Krótki opis i kilka tagów. Masz notatki ze spotkania? Aplikacja pomoże wyciągnąć z nich pojedyncze potrzeby.

Klub przegląda

Członkowie widzą nowe zapytania u siebie — ze wszystkich swoich klubów naraz — i zaznaczają te, do których mają kontakt lub ofertę.

Umawiacie rozmowę

Dopasowanie otwiera prywatną rozmowę w aplikacji. Dalej to już zwykła robota — spotkanie i polecenie.

Polecenie wraca do klubu jako kolejne zapytanie. Na tym polega cała rzecz.

Notatki ze spotkania zamiast przepisywania

Po spotkaniu właściciel klubu wgrywa podsumowanie — plik tekstowy albo wklejoną treść. Aplikacja wyciąga z niego pojedyncze potrzeby i przypisuje każdą do osoby, która o niej mówiła. Nikt nie przepisuje notatek ręcznie do formularzy.

  • Osoba z notatki, która jest członkiem klubu — potrzeba trafia do niej, podpisana jej nazwiskiem.
  • Osoba spoza klubu — potrzeba po prostu nie zostaje dodana. Nie zakładamy kont ani wpisów za kogoś, kogo tu nie ma.

Dopasowanie idzie po nazwisku i musi być pewne — poniżej progu podobieństwa potrzeba trafia do odrzuconych, a nie do przypadkowej osoby. Właściciel widzi całą listę przed zapisaniem i decyduje, co ostatecznie wchodzi do klubu.

W planach

Dwie rzeczy w robocie. Pierwsza: notatki odręczne — zdjęcie kartki ze spotkania, resztę odczyta AI, tak samo jak dziś odczytuje tekst. Druga: podsumowanie trafiające do aplikacji samo, prosto z transkrypcji spotkania — żeby nikt nie musiał niczego kopiować ani wgrywać ręcznie.

Elektroniczna wizytówka

Twoja wizytówka i zaproszenie do klubu — jednym skanem

Pokaż kod na swoim telefonie. Druga osoba skanuje go aparatem, żeby otworzyć Twoją wizytówkę albo poprosić o dołączenie do klubu.

Udostępnij swoją elektroniczną wizytówkę

Zamiast dyktować numer lub szukać papierowej wizytówki, pokaż swój kod. Osoba, którą poznajesz, otwiera Twoją publiczną wizytówkę i zapisuje kontakt w telefonie.

  1. 1. Otwórz swoją wizytówkę w aplikacji i wybierz „Mój kod QR”.
  2. 2. Druga osoba skanuje kod — wizytówkę zobaczy bez logowania.
  3. 3. Wybiera „Dodaj do kontaktów” i otwiera pobrany plik, żeby zapisać kontakt.
Otwórz swój profil →

Zaproś osobę do klubu przez kod QR

Kod klubu prowadzi od razu do prośby o dołączenie. Możesz pokazać go gościowi na spotkaniu albo skopiować link i wysłać osobie, której nie ma na miejscu.

  1. 1. W zakładce „Kluby” wybierz „Kod QR klubu” przy swoim klubie.
  2. 2. Zaproszona osoba skanuje kod i loguje się kontem Google. Aplikacja wysyła prośbę o dołączenie.
  3. 3. Właściciel klubu zatwierdza prośbę — wtedy nowa osoba dołącza do grona członków.
Otwórz swoje kluby →
Powiadomienia

Nie musisz tu siedzieć, żeby czegoś nie przegapić

Nikt nie będzie odświeżał aplikacji co godzinę — i nie musi. Jeśli coś zostało nieprzeczytane, przypominamy o tym e-mailem.

Co 3 godziny sprawdzamy, czy coś na Ciebie czeka

Co trzy godziny aplikacja przegląda Twoje nieprzeczytane powiadomienia. Jeśli któreś zostało — nowe zapytanie w klubie, dopasowanie albo wiadomość, której jeszcze nie otworzyłeś — wysyłamy jeden zbiorczy e-mail. W praktyce znaczy to, że o żadnej z tych rzeczy nie dowiesz się później niż w ciągu trzech godzin.

  • Jeden e-mail, nie osiem. Wszystko, co czeka, ląduje w jednej wiadomości — na górze osoby, które czekają na odpowiedź, niżej trzy najnowsze zapytania z klubów i krótka informacja, ile zostało poza nimi.
  • Tylko raz o tej samej rzeczy. O danym zapytaniu czy rozmowie przypominamy jeden raz. Kolejny e-mail przyjdzie wtedy, gdy pojawi się coś nowego — nie po to, żeby podbić stare.
  • Zdążyłeś przeczytać — nie dostajesz nic. Jeśli otworzysz powiadomienie w aplikacji przed najbliższym sprawdzeniem, e-mail o nim nie powstanie. Cisza w skrzynce znaczy, że wszystko masz odhaczone.
  • Treści wiadomości nie wysyłamy. W e-mailu jest imię osoby, która czeka, i nic poza tym. Rozmowę czytasz w aplikacji, nie w skrzynce — i nie zostaje jej kopia u Twojego dostawcy poczty.

Powiadomienia starsze niż dwa tygodnie zostawiamy w spokoju. „Przypominamy o zapytaniu sprzed miesiąca” to nie przypomnienie, tylko spam — nawet jeśli formalnie wszystko się zgadza.

Wyłączysz

Cała ta wysyłka to jeden suwak w Twoim profilu. Wyłączony znaczy wyłączony — nie przychodzi od nas żaden e-mail, także ten zbiorczy. Powiadomienia w aplikacji działają dalej.

Zasady

Czego tu nie ma — i co się dzieje z danymi

Wolę powiedzieć to wprost na stronie, niż schować w regulaminie.

Czego tu nie ma

  • Reklam i sponsorowanych wpisów w zapytaniach.
  • Sprzedaży Twoich danych. Publiczną wizytówkę udostępniasz sam, pokazując swój kod QR.
  • Otwartej rejestracji — bez klubu nie ma czego oglądać.
  • Powiadomień „dla podbicia”. E-mail dostajesz o rzeczy, o której jeszcze nie wiesz — i tylko raz.

Co się dzieje z danymi

  • Logujesz się kontem Google — nie przechowuję żadnego hasła.
  • Zapytanie widzą wyłącznie członkowie klubu, do którego je wysłałeś.
  • Dane siedzą w Google Firestore w Unii Europejskiej.
  • Konto kasujesz sam, z poziomu aplikacji, razem z treściami.
O klubie

Zaczynam od jednego klubu, nie od platformy

Bizuniu nie powstało jako produkt szukający użytkowników. Powstaje wokół konkretnej grupy przedsiębiorców, którą sam zbieram — i rozwija się dokładnie o to, czego ta grupa naprawdę potrzebuje na kolejnym spotkaniu.

Jeśli prowadzisz podobny klub albo chcesz po prostu zobaczyć, jak to wygląda od środka, napisz. Odpisuję osobiście i bez prezentacji sprzedażowej.

e.golesor@gmail.com

Masz już kod do klubu?

Aplikacja działa w przeglądarce — na telefonie i na komputerze. Nic nie trzeba instalować.

Otwórz app.bizuniu.pl

Logowanie kontem Google. Bez klubu zobaczysz pustą listę — to normalne.